
Pamiętamy, że zamieszanie z komisjami zaczęło się, kiedy po odwołaniu p. Gembary, z funkcji przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji zrezygnowała część radnych. Teraz ci, którzy odeszli, mieli za złe reszcie głosowanie przeciw. Postanowili nawet przepytać panią sekretarz gminy, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Głos zabrał radny Krekora:
„Dlaczego ja zagłosowałem przeciw? Otóż dlatego, że nie może być tak, że co posiedzenie będziemy składali wniosek o zmianę składu komisji, bo ten bałagan nie zaczął się za przyczyną tej grupy, która głosowała dzisiaj przeciwko. Pan Gembara wyraził swoją wolę pracy w komisji i to zostało przyjęte, a później chce być w innej komisji. Nie może być tak, że my będziemy poświęcali czas i znów układali poszczególne składy”.
Radny Cieliński nie omieszkał przypomnieć, że wcześniej nie było problemu, kiedy chciał się przenieść z komisji budżetowej. Pan Krekora wyjaśnił, że to wszystko odbywało się, kiedy część radnych złożyła wspomniane wyżej rezygnacje i układano na nowo składy, uzupełniano komisję rewizyjną.